Info

avatar Bloga rowernego prowadzi Mistrzunio Winq ze Stare Miasto Poznań City. Natrzaskało się 25625.47 kilosków w tym 1930.15 po wertepach i generalnie w terenie. Śmigam ze średnią prędkością 23.18 km/h Jak ktoś myśli, że się chwalę to ma ZONKA ;-)
Więcej o Winq'u Wspaniałym ;-).


Winq gg: 1174476

Teraz jestem:



Mój Wyścig - Lecavalier design



baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Winq.bikestats.pl

Wysoko było ;)

    Graniczni - 801 m.n.p.m
    Przełęcz Srebrna - 586 m.n.p.m
    Twierdza Srebrna Góra - 690 m.n.p.m
    Boruvkova Hora - 900 m.n.p.m
    Wielka Sowa - 1014,8 m.n.p.m
Dane wyjazdu:
48.84 km 0.00 km teren
02:26 h 20.07 km/h
Max prędkość:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: (kcal)
Rower:

Przejazd po mieście. Górczyn,

Piątek, 24 sierpnia 2007 · dodano: 24.08.2007 | Komentarze 0

Przejazd po mieście. Górczyn, wizyta na Ratajach. Dalej przejazd na Winiary przez Cytadelę i do domu
Kategoria Góral


Dane wyjazdu:
89.46 km 0.00 km teren
02:57 h 30.33 km/h
Max prędkość:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: (kcal)
Rower:

Szosówka to jednak wyczesany

Czwartek, 23 sierpnia 2007 · dodano: 23.08.2007 | Komentarze 0

Szosówka to jednak wyczesany rowerek. Mimo, że czasem coś w niej postuka, to śmiga jak złoto. Dziś smigała wybitnie dobrze, mimo nienajlepszej aury. Mastersi na poligonie zasuwali jak zwykle. Dziś jakoś nie do końca udawało mi sie trzymac koło i czasem nieco odpadałem. Ale i tak wykręciłem najlepszą od dość dawna średnią. Nogi jakoś nie bolały tak bardzo. Widać minimalnie chyba forma podskoczyła, nawet przez chwilę prowadziłem peleton. Trzymałem nawet te 44km/h. Kumple zapewne powiedza lub napiszą, że są ze mnie dumni. Fajna sprawa ;-)
Kategoria Szosóweczka


Dane wyjazdu:
84.03 km 0.00 km teren
02:55 h 28.81 km/h
Max prędkość:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: (kcal)
Rower:

Trzeba urozmaicać trasy treningowe,

Wtorek, 21 sierpnia 2007 · dodano: 21.08.2007 | Komentarze 0

Trzeba urozmaicać trasy treningowe, czy chociażby trasy wypadów. W związku z czym właśnie w ramach urozmaicenia, jak również zwiększenia przejechanedo dystansu dziś obrałem nieco inną trasę. Ruszyłem sobie w stronę Sobieskiego, skąd przez Suchy Las Górę Moraską, Morasko dotarłem na Naramowicką. Dalej trasa wiodła standardowo. Czyli do Biedruska na poligon. Przelotem przez Radojewo. Na poligonie jak zwykle we wtorki śmigali Mastersi. Z nimi to naprawdę sie trenuje. Spora prędkość, niezły wysiłek no i jaka mobilizacja. Trzeba się nieźle napocić, by dotrymać koło. Szczególnie na podjazdach, choć niewielikich. Doga powrotna wiodła podobnie tylko, ze w odwrotnej kolejności. Znów za Radojewem skręciłem w stronę Moraska, tym razem jednak odpuściłem sobie Suchy las. Do domu dotarłem całkiem pokaźnie zmęczony, ale nie ma się czemu dziwić
Kategoria Szosóweczka


Dane wyjazdu:
62.00 km 10.00 km teren
03:26 h 18.06 km/h
Max prędkość:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: (kcal)
Rower:

Trochę po terenie i nietylko.

Piątek, 17 sierpnia 2007 · dodano: 17.08.2007 | Komentarze 0

Trochę po terenie i nietylko. Wpier odwiedziny u Rybczyńskiego, znaczy moze nie do końca, ale tam umówiłem się z kumplem. Z tamtąd śmignęliśmy z nastawieniem na Dziewiczą Górę. Trasa niezgorsza bo od Ogrodów praktycznie nieustannie wiedzie droga rowerowa. Wzdłuż Niestachowskiej, Alei Solidarności, nad Mostem Lecha. Przejechaliśmy przez Kozie i znaną, obcykaną trasą trafiliśmy na Dziewiczą. Nie bawiliśmy się tam zbyt wiele, bo spieszyłem sie do mojej lubej ;-). Od niej śmignąłem do chatki i na tym się skończyło
Kategoria Góral


Dane wyjazdu:
42.37 km 0.00 km teren
01:39 h 25.68 km/h
Max prędkość:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: (kcal)
Rower:

Ten wypadzik to lajcik.

Środa, 15 sierpnia 2007 · dodano: 15.08.2007 | Komentarze 0

Ten wypadzik to lajcik. Po dniu poprzednim byłem nieco zmęczony a i koledzy nie mieli ochoty na podkręcone nadto tempo. Jeden to nawet by nie śmiał prubować. Jechał z nami na góralu. Nie mogę narzekać, bo ważne, że się rozjechałem trochę. A taka jazda rekreacyjna nieźle robi organizmowi, pomaga usunąć resztki zakwasów itp. Można było pogadać, uzupełnić wiadomości, obgadać pewne kwestie. Podsumowując : Lekko i przyjamnie
Kategoria Szosóweczka


Dane wyjazdu:
97.06 km 0.00 km teren
03:19 h 29.26 km/h
Max prędkość:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: (kcal)
Rower:

Godny "trening". Ostro sobie

Wtorek, 14 sierpnia 2007 · dodano: 14.08.2007 | Komentarze 0

Godny "trening". Ostro sobie dałem w kość. Już sama jazda z Mastersami to swego rodzaju wyzwanie. A ja sobie z nimi długo pojeździłem. Na zmiany się nie pchałem, lepiej jechać cicho na końcu niż się ośmieszyć zmianą trwającą kilka sekund. Noga jeszcze wcale nie ta, ale jakoś na ogonie kręci. Żeby było fajnie to zapodałem sobie jeszcze urozmaicony powrót. Zamiast zjechać do chaty gdy dotarłem do osiedla, pojechałem dalej. Przez Sobieskiego i Morasko dorzuciłem kilkukilometrową pętlę. Dzięki temu wyszła niemal setka. Jestem z siebie dumny, bo uda mnie już tak nawalały, że sam nie wiedziałem jak to jest, że nogi jeszcze są w stanie kręcić. Wypasik totalny ;-)
Kategoria Szosóweczka


Dane wyjazdu:
55.74 km 0.00 km teren
03:05 h 18.08 km/h
Max prędkość:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: (kcal)
Rower:

Nic specjalnego. Kilka wizyt

Piątek, 10 sierpnia 2007 · dodano: 10.08.2007 | Komentarze 0

Nic specjalnego. Kilka wizyt w sklepach, jak to w ostatnim czasie. Poszukuję komponentów, kasku i nietylko. Może jak czas i pogoda pozwolą pojawią się dłuższe i konkretniejsze wypady. Z ciekawostek mogę najwyżej dodać, że powrót z wypadu był w deszczu ;-)


Dane wyjazdu:
86.97 km 0.00 km teren
03:01 h 28.83 km/h
Max prędkość:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: (kcal)
Rower:

Niby jestem bez formy, po

Czwartek, 9 sierpnia 2007 · dodano: 09.08.2007 | Komentarze 0

Niby jestem bez formy, po przerwie jaką zrobiłem sobie na pracę sezonową. To w końcu 4 czy 5 tygodni z rowerkiem jedynie jeden dzień w weekend. Wydolność i siła nóg wyraźnie spadły, ja przybrałem na wadze, ale jakoś się kręci. Dziś nawet na poligonie w Biedrusku mogłem śmigać z Mastersami. Oczywiście nie wychodziłem na zmiany, ale nawet sam fakt utrzymania się na kole przy prędkościach przekraczających momentami 50 km/h świadczy, że jeszcze coś tam z wcześniejszych jazd zostało. Teraz trzeba to tylko wyszperać dokładnie i wspomódz treningiem. Jeśli jeszcze uda mi się zrzucić nieco wagi, to może jeszcze będę śmigał całkiem nieźle w tym sezonie. Ważne sa kilometry, doświadczenie zbierane podczas jazdy w grupie. Jeśli resztę sezonu "przepracuję" na przyzwoitym poziomie, to początek kolejnego moze być łatwiejszy i nareszcie jakieś starty możliwe. Jeszcze się przekonam ;-)
Kategoria Szosóweczka


Dane wyjazdu:
38.87 km 5.00 km teren
02:02 h 19.12 km/h
Max prędkość:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: (kcal)
Rower:

To miała być spokojna

Poniedziałek, 6 sierpnia 2007 · dodano: 06.08.2007 | Komentarze 0

To miała być spokojna jazda. Wyszedłem głównie z nastawieniem na przejazd po sklepach rowerowych. Wymyśliłem sobie, by kupić nowy kask (rzacz jak się przekonywałem nawet przydatną). Oczywiście jak to w najszej kochanej ojczyźnie bywa nigdzie nie mogłem znaleźć nic odpowiedniego. A to za wielki a to za mały, a to nic nie było na sklepie niestety. Fakt faktem, że lekko zrezygnowany wracałem do chaty. Dla osłody wymyśliłem odwiedziny na Morasku. W końcu w terenie jeszcze nie testowałem nowych opon. Wszystko układało się całkiem fajnie, jakoś się podjeżdzało, jakoś zjeżdzało. Niestety gdy chciałem już zamienić mniej lub badziej ubitą ziemię na asfalt, ta mniej ubita dała mi się we znaki. Zaryłem przednim kołem w piach o sporej miąższości, zarzuciło kierownicą a ja po efektownej ewolucji przez kierownicę wylądowalem na glebie. Prędkość była niewielka, ale się i tak troszkę pokiereszowałem. Nie miałem kasku więc ucieszyło mnie, że głowa nie miała bliskiego kontaktu z matką ziemią. Fakt jest faktem, że ochota na dalsza nazdę uleciała. Wróciłem sobie do domu, przeczyściłem maszynkę i po ciepłej kąpieli pogrążyłem się w leczniczym śnie ;-)
Kategoria Góral


Dane wyjazdu:
57.24 km 0.00 km teren
02:11 h 26.22 km/h
Max prędkość:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: (kcal)
Rower:

Od dawna nie jeżdzona

Niedziela, 5 sierpnia 2007 · dodano: 05.08.2007 | Komentarze 0

Od dawna nie jeżdzona maszyna wymagała nieco ruchu. Tak to jest jak sie zapierdziela na sezon, by kilka części w rowerku podmienić. Łącznie 5 tygodni wyjętych z rowerowego życiorysu. Ale takie kilometry to czysta przyjemność. podobnie jak rozwijanie prędkości powyżej 60 km/h. Na mieście to bym mandat chyba musiał płacić
Kategoria Szosóweczka